Informacje i pomoc
Często zadawane pytania (FAQ)
Witaj w pustyni obsługi... nie, żartuję. Tutaj znajdziesz odpowiedzi na wszystko, co regularnie trafia do mojej skrzynki. Krótko: jestem po prostu jedną osobą, to moje hobby i muzyka jest dla ciebie.
Licencja i oznaczenie autora
Czy naprawdę mogę korzystać z muzyki bezpłatnie? (Licencja)
Krótka odpowiedź: Tak.
Długa odpowiedź: Wszystkie utwory tutaj podlegają licencji Creative Commons CC BY 4.0. Po polsku: możesz kopiować, używać w filmach, remixować i udostępniać muzykę. Jedynym "haczykiem" licencji jest właściwie atrybucja – ale przeczytaj proszę następny punkt. Szczegóły prawne są dostępne tutaj.
Długa odpowiedź: Wszystkie utwory tutaj podlegają licencji Creative Commons CC BY 4.0. Po polsku: możesz kopiować, używać w filmach, remixować i udostępniać muzykę. Jedynym "haczykiem" licencji jest właściwie atrybucja – ale przeczytaj proszę następny punkt. Szczegóły prawne są dostępne tutaj.
Czy muszę cię podać jako autora?
Oficjalnie według licencji: Tak.
W moim konkretnym przypadku: Nie, nie musisz.
Zdecydowałem się uczynić wymienienie dobrowolnym. Jeśli wspomnisz o mnie w napisach, opisie wideo lub na końcu, bardzo się cieszę (to moje jedyne wynagrodzenie). Ale jeśli zepsułoby to projekt lub po prostu zapomnisz: Bez stresu, nikogo nie pozwę.
W moim konkretnym przypadku: Nie, nie musisz.
Zdecydowałem się uczynić wymienienie dobrowolnym. Jeśli wspomnisz o mnie w napisach, opisie wideo lub na końcu, bardzo się cieszę (to moje jedyne wynagrodzenie). Ale jeśli zepsułoby to projekt lub po prostu zapomnisz: Bez stresu, nikogo nie pozwę.
Jeśli chcę cię wymienić: jak to zrobić poprawnie?
To balsam dla mojej duszy! Jeśli chcesz mnie wspomnieć, coś takiego jest całkowicie wystarczające:
Nic więcej nie potrzeba. Dziękuję za to!
Muzyka: "Battlefield Heroes" autorstwa Saschy Ende\nStrona internetowa: ende.appNic więcej nie potrzeba. Dziękuję za to!
Kupiłem wcześniej licencję. Czy nadal jej potrzebuję?
Nie. Możesz powiesić dokument jako pamiątkę na ścianie lub cyfrowo go zniszczyć. Ponieważ teraz oferuję muzykę ogólnie pod bardzo wolną CC BY 4.0 (z dodatkiem "wymienienie dobrowolne"), stare licencje są bezprzedmiotowe. Masz teraz praktycznie "prawa premium darmowego użytkownika" – i to na zawsze.
Czy mogę używać muzyki również na imprezach, w telefonicznych liniach oczekujących i podobnych miejscach?
Tak, jasne. Licencja Creative Commons (CC BY 4.0) obejmuje to wszystko – imprezy, telefoniczne linie oczekujące, muzykę w tle w restauracji, podcasty, reklamy, gry indie, YouTube, TikTok, twój film o grafiku sprzątania w mieszkaniu studenckim... rozumiesz, do czego zmierzam.
Szczerze mówiąc, nie chcę tu otwierać kompletnej listy wszystkich możliwych zastosowań – byłaby dłuższa niż książka telefoniczna i tak nikt nie czyta jej do końca. Po prostu rzuć okiem na licencję, tam znajdziesz wszystko, co istotne. Zasada kciuka: jeśli coś nie jest tam wyraźnie zabronione, to wolno ci to robić.
Szczerze mówiąc, nie chcę tu otwierać kompletnej listy wszystkich możliwych zastosowań – byłaby dłuższa niż książka telefoniczna i tak nikt nie czyta jej do końca. Po prostu rzuć okiem na licencję, tam znajdziesz wszystko, co istotne. Zasada kciuka: jeśli coś nie jest tam wyraźnie zabronione, to wolno ci to robić.
Czy możesz mi osobiście i pisemnie potwierdzić, że mogę używać muzyki w moim projekcie?
Tutaj też niestety muszę powiedzieć: Nie – i absolutnie nie mam tego na złość. Ta strona zawiera już wszystkie informacje, których potrzebujesz: licencję, wzmiankę o moim statusie hobbysty oraz fakt, że nie należę do żadnej organizacji zbiorowego zarządzania prawami. Z czysto praktycznego punktu widzenia po prostu nie da się wystawiać indywidualnego, osobiście podpisanego potwierdzenia każdemu z około 10 000 codziennych odwiedzających – i szczerze mówiąc, wcale tego nie chcę. Moim jedynym wynagrodzeniem za cały ten projekt jest radość, a nie papierkowa robota.
Dobra wiadomość: w ogóle nie potrzebujesz tego osobistego potwierdzenia. Licencja CC BY 4.0 jest międzynarodowo uznaną, w pełni ważną prawnie umową – ona jest twoim pisemnym potwierdzeniem.
Dobra wiadomość: w ogóle nie potrzebujesz tego osobistego potwierdzenia. Licencja CC BY 4.0 jest międzynarodowo uznaną, w pełni ważną prawnie umową – ona jest twoim pisemnym potwierdzeniem.
Czy jesteś członkiem ZAiKS-u lub innej organizacji zbiorowego zarządzania prawami? Możesz to potwierdzić na piśmie?
Krótka odpowiedź: Nie – nie jestem członkiem żadnej organizacji zbiorowego zarządzania prawami. Ani ZAiKS-u, ani niemieckiej GEMA, ani GVL, ani żadnej innej organizacji na tej planecie.
Niestety nie wystawiam indywidualnych pisemnych potwierdzeń na każde zapytanie – to szybko wysadziłoby w powietrze mój status hobbysty (zobacz też punkt o wsparciu). Informacja widnieje jednak wyraźnie w stopce strony, a sama licencja (CC BY 4.0) i tak dowodzi, że możesz korzystać z muzyki zupełnie swobodnie. Naprawdę nie potrzebujesz żadnego innego dowodu – obiecuję.
Niestety nie wystawiam indywidualnych pisemnych potwierdzeń na każde zapytanie – to szybko wysadziłoby w powietrze mój status hobbysty (zobacz też punkt o wsparciu). Informacja widnieje jednak wyraźnie w stopce strony, a sama licencja (CC BY 4.0) i tak dowodzi, że możesz korzystać z muzyki zupełnie swobodnie. Naprawdę nie potrzebujesz żadnego innego dowodu – obiecuję.
Pomocy, YouTube Content ID mnie denerwuje!
Choć bardzo chciałbym spierać się z robotem prawnym YouTube: muszę tu spasować. Content ID i ja nie jesteśmy przyjaciółmi. Ponieważ masz licencję (patrz wyżej), masz rację. Złóż odwołanie, powołaj się na licencję. Dasz radę! Google jest twoim przyjacielem przy szukaniu "jak złożyć odwołanie od Content ID".
Konto i pobrania
Czy istnieje dzienny limit pobierania? (Plany i limity)
Tak – a ile pobrań masz na dzień, zależy od twojego planu. Wszystkie plany kosztują 0 € – dziś, jutro, na zawsze. Jedyna różnica to liczba pobrań na dzień.
Liczenie odbywa się w przesuwnym okienku 24 godzin: nie ma żadnego cięcia o północy – każde pobranie wypada z licznika dokładnie 24 godziny później.
Jak dostać wyższy plan: Otwórz przegląd planów, wybierz plan, podaj link do kanału albo strony, na której trafia muzyka, i potwierdź krótkim kodem, że ten kanał naprawdę należy do ciebie. Każdy wniosek oglądam osobiście. Bezpłatnie – ale nie automatycznie.
Do pobierania potrzebujesz konta. Jest darmowe i zakładasz je w kilka sekund.
Dlaczego to wszystko istnieje: serwer opłacam z własnej kieszeni, a jeden jedyny bot zużywa w ciągu dnia więcej transferu niż tysiąc prawdziwych odwiedzających. Plany dbają o to, żeby pobrania trafiały do tych, którzy naprawdę używają muzyki.
Wskazówka: funkcja ulubionych nie zużywa limitu – odkładaj tam piosenki na później.
I nie, kilka kont nie jest rozwiązaniem – zobacz "Czy mogę założyć kilka kont, żeby dostać więcej pobrań?".
- Starter – tutaj startuje każde nowe konto: 20 pobrań dziennie.
- Wyższe plany – obecnie do 100 pobrań dziennie.
Liczenie odbywa się w przesuwnym okienku 24 godzin: nie ma żadnego cięcia o północy – każde pobranie wypada z licznika dokładnie 24 godziny później.
Jak dostać wyższy plan: Otwórz przegląd planów, wybierz plan, podaj link do kanału albo strony, na której trafia muzyka, i potwierdź krótkim kodem, że ten kanał naprawdę należy do ciebie. Każdy wniosek oglądam osobiście. Bezpłatnie – ale nie automatycznie.
Do pobierania potrzebujesz konta. Jest darmowe i zakładasz je w kilka sekund.
Dlaczego to wszystko istnieje: serwer opłacam z własnej kieszeni, a jeden jedyny bot zużywa w ciągu dnia więcej transferu niż tysiąc prawdziwych odwiedzających. Plany dbają o to, żeby pobrania trafiały do tych, którzy naprawdę używają muzyki.
Wskazówka: funkcja ulubionych nie zużywa limitu – odkładaj tam piosenki na później.
I nie, kilka kont nie jest rozwiązaniem – zobacz "Czy mogę założyć kilka kont, żeby dostać więcej pobrań?".
Czy mogę założyć kilka kont, żeby dostać więcej pobrań?
Nie. I to jest jedyny punkt w tym FAQ, w którym robię się naprawdę nieprzyjemny.
Dzienny limit (zobacz "Czy istnieje dzienny limit pobierania? (Plany i limity)") istnieje nie dlatego, że jestem sknerą, ale dlatego, że serwer trzeba opłacić – ja, z własnej kieszeni. Kto zakłada konto za kontem, żeby wyskubać ten limit kilka razy, zdobywa swoją korzyść na koszt wszystkich pozostałych odwiedzających.
Uczciwa droga jest zarazem wygodniejsza: Jeśli twój limit nie wystarcza, nie potrzebujesz drugiego konta, tylko wyższego planu – a te kosztują wszystkie 0 €. Wybierasz plan, pokazujesz mi krótko, gdzie używasz muzyki, a ja odblokowuję. Załatwione w kilka minut i zdecydowanie mniej roboty niż zarządzanie dziesięcioma kontami.
Co się dzieje, gdy mimo wszystko to zauważę: Usuwam wszystkie powiązane konta – nie tylko to ostatnio założone – i wpisuję wszystkie użyte adresy e-mail na stałe na listę blokad. Ponowna rejestracja z tymi adresami nie jest już później możliwa. Ostrzeżenia nie ma.
I tak, ja to widzę. Wielokrotne konta rzucają się całkiem wyraźnie w oczy w połączeniu pobrań, rozpoznawania i adresu IP (szczegóły w polityce prywatności, sekcja 4).
Dzienny limit (zobacz "Czy istnieje dzienny limit pobierania? (Plany i limity)") istnieje nie dlatego, że jestem sknerą, ale dlatego, że serwer trzeba opłacić – ja, z własnej kieszeni. Kto zakłada konto za kontem, żeby wyskubać ten limit kilka razy, zdobywa swoją korzyść na koszt wszystkich pozostałych odwiedzających.
Uczciwa droga jest zarazem wygodniejsza: Jeśli twój limit nie wystarcza, nie potrzebujesz drugiego konta, tylko wyższego planu – a te kosztują wszystkie 0 €. Wybierasz plan, pokazujesz mi krótko, gdzie używasz muzyki, a ja odblokowuję. Załatwione w kilka minut i zdecydowanie mniej roboty niż zarządzanie dziesięcioma kontami.
Co się dzieje, gdy mimo wszystko to zauważę: Usuwam wszystkie powiązane konta – nie tylko to ostatnio założone – i wpisuję wszystkie użyte adresy e-mail na stałe na listę blokad. Ponowna rejestracja z tymi adresami nie jest już później możliwa. Ostrzeżenia nie ma.
I tak, ja to widzę. Wielokrotne konta rzucają się całkiem wyraźnie w oczy w połączeniu pobrań, rozpoznawania i adresu IP (szczegóły w polityce prywatności, sekcja 4).
Konta użytkowników, prywatność
- Usunięcie konta: Możesz je usunąć samodzielnie, w każdej chwili — o tak. A jeśli nic nie zrobisz: nie loguj się przez 6 miesięcy i przepadasz (w prawnym sensie ochrony danych).
- Prywatność: Konto składa się z nazwy użytkownika, twojego adresu e-mail i wewnętrznego numeru (UUID). Nie przechowuję prawdziwych imion, adresu pocztowego, danych płatniczych ani rozmiarów buta.
Jak usunąć swoje konto?
Zupełnie prosto i w każdej chwili samodzielnie – nie musisz mnie o to prosić. Oto jak:
Co się przy tym dzieje: Twoje konto zostaje natychmiast i trwale usunięte – wraz z profilem, adresem e-mail, ulubionymi i playlistami. Tej czynności nie da się cofnąć.
A jeśli nie zrobisz zupełnie nic: to też jest w porządku. Konto, na które nikt nie zaloguje się przez 6 miesięcy, znika automatycznie (zobacz "Konta użytkowników, prywatność").
- Zaloguj się na swoje konto.
- Otwórz ustawienia.
- Przewiń na sam dół do obramowanej na czerwono sekcji "Usuń konto".
- Potwierdź usunięcie (konta z hasłem dla bezpieczeństwa podają swoje aktualne hasło, przy koncie błyskawicznym wystarczy zaznaczenie pola) i kliknij "Trwale usuń konto".
Co się przy tym dzieje: Twoje konto zostaje natychmiast i trwale usunięte – wraz z profilem, adresem e-mail, ulubionymi i playlistami. Tej czynności nie da się cofnąć.
A jeśli nie zrobisz zupełnie nic: to też jest w porządku. Konto, na które nikt nie zaloguje się przez 6 miesięcy, znika automatycznie (zobacz "Konta użytkowników, prywatność").
Gdzie poszło filmmusic.io i dlaczego moje logowanie już nie działa?
Dobra, szczerze mówiąc: stara platforma była ogromnym potworem. 250 000 użytkowników, koszty serwera, wysyłanie emaili, prośby o wsparcie... i na koniec miesiąca płaciłem z własnej kieszeni.
Musiałem przeciąć linę ratunkową, żeby nie zbankrutować (lub nie zwariować). Dlatego wszystkie dane zostały usunięte. Ale: jeśli byłeś użytkownikiem wcześniej, po prostu utwórz nowe konto – jest bezpłatne.
Musiałem przeciąć linę ratunkową, żeby nie zbankrutować (lub nie zwariować). Dlatego wszystkie dane zostały usunięte. Ale: jeśli byłeś użytkownikiem wcześniej, po prostu utwórz nowe konto – jest bezpłatne.
O mnie i o tej stronie
Dlaczego robisz sobie ten stres? (Motywacja)
Prawdziwy impuls do projektu, takiego jakim jest dzisiaj, był szczerze mówiąc kryzysem życiowym. W 2011 roku, po rozstaniu z pierwszą żoną, muzyka stała się moją najważniejszą terapią. Dosłownie spędzałem dni i noce przed klawiaturą, żeby oczyścić głowę i wyładowywać w klawisze emocje, które nie miały dokąd pójść. Patrząc wstecz, często zastanawiam się, dlaczego nie zrobiłem tego znacznie wcześniej – w końcu grać na klawiaturze nauczyłem się już w wieku 7 lat. Ale czasami trzeba najpierw dotknąć dna, żeby na nowo odkryć starą pasję jako koło ratunkowe.
Dziś ból minął, ale pasja pozostała – i sprzymierzyła się z moją pracą. Jako programista pracujący na pełny etat, ta strona internetowa jest moim ostatecznym technicznym placem zabaw. Uwielbiam testować tu w nocy najnowsze technologie, zanim staną się mainstreamem: czy to wyszukiwanie podobieństwa oparte na AI, w pełni zautomatyzowana analiza muzyki, czy skomplikowane optymalizacje interfejsu. Są to często funkcje, za które duże komercyjne serwisy żądają dużo pieniędzy (lub których w ogóle nie oferują), a ja programuję je tu w wolnym czasie – po prostu z ciekawości, czy potrafię.
Często pytają mnie: "Sascha, dlaczego nie sprzedajesz tej technologii? Mógłbyś się wzbogacić!" Odpowiedź jest prosta: nie chcę już stresu związanego z samozatrudnieniem i planami biznesowymi (dlaczego tak jest, przeczytasz poniżej w "historii" strony). Chcę programować i tworzyć muzykę, a nie prowadzić rozmowy sprzedażowe.
Prawdziwa "nagroda" jest dla mnie dziś wynikiem tej pracy: kiedy widzę, że piosenka, która może kiedyś powstała z kryzysu, dziś przynosi radość w twoim zabawnym filmiku z wakacji, ważnym projekcie szkolnym lub kreatywnej niezależnej grze – wtedy koło się zamyka. To lepsze niż jakiekolwiek wynagrodzenie. To jest moje paliwo. I jeszcze jedno mnie cieszy: moja praca zainspirowała nawet moją córkę do nauki gry na pianinie, śpiewania i komponowania własnych piosenek. Jest jednocześnie moją największą fanką i najlepszą krytyką.
Dziś ból minął, ale pasja pozostała – i sprzymierzyła się z moją pracą. Jako programista pracujący na pełny etat, ta strona internetowa jest moim ostatecznym technicznym placem zabaw. Uwielbiam testować tu w nocy najnowsze technologie, zanim staną się mainstreamem: czy to wyszukiwanie podobieństwa oparte na AI, w pełni zautomatyzowana analiza muzyki, czy skomplikowane optymalizacje interfejsu. Są to często funkcje, za które duże komercyjne serwisy żądają dużo pieniędzy (lub których w ogóle nie oferują), a ja programuję je tu w wolnym czasie – po prostu z ciekawości, czy potrafię.
Często pytają mnie: "Sascha, dlaczego nie sprzedajesz tej technologii? Mógłbyś się wzbogacić!" Odpowiedź jest prosta: nie chcę już stresu związanego z samozatrudnieniem i planami biznesowymi (dlaczego tak jest, przeczytasz poniżej w "historii" strony). Chcę programować i tworzyć muzykę, a nie prowadzić rozmowy sprzedażowe.
Prawdziwa "nagroda" jest dla mnie dziś wynikiem tej pracy: kiedy widzę, że piosenka, która może kiedyś powstała z kryzysu, dziś przynosi radość w twoim zabawnym filmiku z wakacji, ważnym projekcie szkolnym lub kreatywnej niezależnej grze – wtedy koło się zamyka. To lepsze niż jakiekolwiek wynagrodzenie. To jest moje paliwo. I jeszcze jedno mnie cieszy: moja praca zainspirowała nawet moją córkę do nauki gry na pianinie, śpiewania i komponowania własnych piosenek. Jest jednocześnie moją największą fanką i najlepszą krytyką.
Historia tej strony (Historia)
Dla kontekstu: mam normalną pracę na pełny etat (i zawsze miałem). Ta strona to moje "wieczorne szaleństwo" – pokaz jednego człowieka, który odbywa się głównie w nocy.
2010 - Początek
Moje pierwsze małe portfolio muzyczne trafia do sieci na ende.us. Jeszcze bardzo podstawowe.
2011 - Przeprowadzka
Przenosimy się na domenę ende.tv. Brzmi ważniej, dobrze się czuję.
2012 - 100 000 odwiedzin
Nagle tutaj naprawdę coś się dzieje. Zauważam: o, to naprawdę kogoś interesuje.
2013 - Pierwszy błąd
Partnerstwo z firmą medialną. Myślałem "synergie", rzeczywistość była raczej "bólem głowy". Z perspektywy czasu zły pomysł.
2016 - Znowu sam
Opuszczenie firmy. Przenoszę swoją muzykę na sascha-ende.de. Back to the roots.
2017 - Narodziny Filmmusic.io
Powstaje nowa platforma. Sascha-ende.de staje się wizytówką, muzyka się przenosi.
2019 - Megalomania (prawie)
Otwarcie na innych artystów & założenie "UG". Brzmi jak biznes, ale był to początek biurokratycznego piekła.
2022 - Krach
UG zostaje zlikwidowana. Kontynuuję sam. Wprowadzono model darowizn. Finansowo niestety klapa.
2023 - Ciemny rok
Reklamy zniknęły, przychody w dołku (150€/miesiąc), depresja. Artyści-goście powodują strajki Content ID u moich użytkowników. Utrata zaufania.
Styczeń 2024 - Wyzwolenie
Wszyscy artyści-goście odchodzą. Platforma znów należy wyłącznie do moich kompozycji.
Sierpień 2024 - Restart techniczny
Stara strona to historia. Nowa strona, anonimowe konta, koniec ze stresem związanym z ochroną danych.
Wrzesień 2024 - Status hobby: aktywowany
Działalność wyrejestrowana. Licencja złagodzona (wymienienie opcjonalne). W końcu znowu zabawa bez presji biznesowej.
Lipiec 2025 - Rebranding
filmmusic.io staje się ende.app. Żeby było jasne: to ja, osobiście.
Styczeń 2026 - ENDE.APP 2.0
Modernizacja zakończona. Playlisty, wyszukiwanie fasetowe, konta turbo. Dotarliśmy.
2010 - Początek
Moje pierwsze małe portfolio muzyczne trafia do sieci na ende.us. Jeszcze bardzo podstawowe.
2011 - Przeprowadzka
Przenosimy się na domenę ende.tv. Brzmi ważniej, dobrze się czuję.
2012 - 100 000 odwiedzin
Nagle tutaj naprawdę coś się dzieje. Zauważam: o, to naprawdę kogoś interesuje.
2013 - Pierwszy błąd
Partnerstwo z firmą medialną. Myślałem "synergie", rzeczywistość była raczej "bólem głowy". Z perspektywy czasu zły pomysł.
2016 - Znowu sam
Opuszczenie firmy. Przenoszę swoją muzykę na sascha-ende.de. Back to the roots.
2017 - Narodziny Filmmusic.io
Powstaje nowa platforma. Sascha-ende.de staje się wizytówką, muzyka się przenosi.
2019 - Megalomania (prawie)
Otwarcie na innych artystów & założenie "UG". Brzmi jak biznes, ale był to początek biurokratycznego piekła.
2022 - Krach
UG zostaje zlikwidowana. Kontynuuję sam. Wprowadzono model darowizn. Finansowo niestety klapa.
2023 - Ciemny rok
Reklamy zniknęły, przychody w dołku (150€/miesiąc), depresja. Artyści-goście powodują strajki Content ID u moich użytkowników. Utrata zaufania.
Styczeń 2024 - Wyzwolenie
Wszyscy artyści-goście odchodzą. Platforma znów należy wyłącznie do moich kompozycji.
Sierpień 2024 - Restart techniczny
Stara strona to historia. Nowa strona, anonimowe konta, koniec ze stresem związanym z ochroną danych.
Wrzesień 2024 - Status hobby: aktywowany
Działalność wyrejestrowana. Licencja złagodzona (wymienienie opcjonalne). W końcu znowu zabawa bez presji biznesowej.
Lipiec 2025 - Rebranding
filmmusic.io staje się ende.app. Żeby było jasne: to ja, osobiście.
Styczeń 2026 - ENDE.APP 2.0
Modernizacja zakończona. Playlisty, wyszukiwanie fasetowe, konta turbo. Dotarliśmy.
Jesteś programistą – używasz też AI do strony internetowej?
Oczywiście! Ponieważ zawodowo specjalizowałem się w tym, to jest mój plac zabaw. To po prostu świetna zabawa budować te technologie samemu zamiast kupować je gotowe.
Wcześniej analiza audio odbywała się przez zewnętrznych dostawców usług, dziś mój własny kod obsługuje to "in-house". Moje AI obsługuje teraz prawie wszystko w pełni automatycznie:
Również wyszukiwanie podobieństwa opiera się na AI: obliczam wektory dla każdej piosenki i porównuję je w przestrzeni wielowymiarowej (uwzględniając gatunki), żeby zaproponować ci idealny następny utwór.
Przy samym programowaniu (i często też przy muzyce) AI jest moim stałym ko-pilotem. Czyni mnie efektywnie 10 do 20 razy szybszym. Szczerze: nie znam żadnego programisty, który dziś tego nie używa – byłoby marnotrawstwem życia tego nie robić. :)
Wcześniej analiza audio odbywała się przez zewnętrznych dostawców usług, dziś mój własny kod obsługuje to "in-house". Moje AI obsługuje teraz prawie wszystko w pełni automatycznie:
- Analiza: Rozdziela muzykę technicznie na jej składniki.
- Teksty: Generowane są teksty wstępne i szczegółowe opisy.
- Porządkowanie: Tematy, gatunki i nastroje są automatycznie rozpoznawane.
- Najlepsze momenty: Znajduje najbardziej ekscytujące miejsca w piosence dla podglądów.
- Język: Wszystkie tłumaczenia na tej stronie pochodzą z maszyny.
Również wyszukiwanie podobieństwa opiera się na AI: obliczam wektory dla każdej piosenki i porównuję je w przestrzeni wielowymiarowej (uwzględniając gatunki), żeby zaproponować ci idealny następny utwór.
Przy samym programowaniu (i często też przy muzyce) AI jest moim stałym ko-pilotem. Czyni mnie efektywnie 10 do 20 razy szybszym. Szczerze: nie znam żadnego programisty, który dziś tego nie używa – byłoby marnotrawstwem życia tego nie robić. :)
Nerdowska gadka: jakiego sprzętu używasz?
Dla tych, którym ciekawe, czym tu w nocy hałasuję:
Sprzęt
Oprogramowanie (DAW)
Ulubione biblioteki:
Sprzęt
- Klawisze: M-AUDIO Oxygen Pro61
- Interfejs: Focusrite Scarlett 8i6
- Mikrofony: Røde PodMic, NT1-A, NT-5
Oprogramowanie (DAW)
- Cubase: Do wszystkiego orkiestrowego (tryb Hans Zimmer)
- FL Studio: Do beatów & elektroniki (tryb imprezowy)
Ulubione biblioteki:
- 8dio (Niezrównane chóry & skrzypce solowe)
- Spitfire Audio (BBC Symphony Orchestra – marzenie)
- Native Instruments (Standard, co tu mówić)
Dlaczego nie ma cię (już) na Spotify i innych serwisach streamingowych?
Nienawidzę Spotify – z wielu powodów – i nie mam już tam prywatnej subskrypcji. Nie chcę już ogólnie wspierać tej wyzyskiwaczej branży muzycznej, dlatego usunąłem całą swoją muzykę wszędzie. Poza tym i tak jest tu wszystko całkowicie bezpłatne.
Kontakt i współpraca
Potrzebuję pomocy / wsparcia. Czy mogę się z tobą skontaktować?
Proszę nie bierz mi tego za złe, ale: Nie. Ta strona internetowa jest czysto hobbistycznym projektem obok mojej pracy na pełny etat. Jeśli zacznę udzielać indywidualnego wsparcia, nie będę miał już czasu na tworzenie muzyki (ani na spanie). Strona i muzyka dostarczane są "w takiej formie, w jakiej są" – bez gwarancji, ale zrobione z dużą miłością.
Czy mogę zamówić u ciebie indywidualną muzykę?
To mi pochlebia, ale zrezygnowałem z działalności gospodarczej. Nie przyjmuję już zleceń, nie biorę pieniędzy i nie wystawiam faktur. Robię tylko to, na co mam ochotę – a potem wrzucam to tutaj.
Czy mogę przesłać własną muzykę jako artysta? / Chciałbym poprosić o uprawnienia do przesyłania
Dziękuję, naprawdę – pochlebia mi, że chcesz dzielić się swoją twórczością akurat tutaj. Ale odpowiedź brzmi jasno i ostatecznie: Nie.
Ta strona nosi moje nazwisko nie bez powodu: to moje osobiste portfolio, moje hobby, mój mały zakątek internetu – nie platforma ani targowisko dla innych artystów. W latach 2019–2023 rzeczywiście otworzyłem ją dla zaproszonych muzyków i ten eksperyment skończył się źle: pliki przesłane przez gości wywoływały na YouTube roszczenia Content ID wobec moich użytkowników, którzy nagle dostawali roszczenia o prawa autorskie do muzyki, którą obiecano im jako wolną. To zniszczyło zaufanie, jakim mnie obdarzono (całą historię możesz przeczytać w sekcji "Historia tej strony", zwłaszcza o mrocznym roku 2023).
W styczniu 2024 usunąłem wszystkich zaproszonych artystów i złożyłem obietnicę sobie i tobie: nigdy więcej. Aby chronić moich użytkowników, wszystko na tej stronie jest i pozostanie wyłącznie moją własną kompozycją. Nie ma wyjątków, nie ma procedury zgłoszeniowej i nie ma "ale mój przypadek jest inny" – przykro mi. Nie odpowiadam też indywidualnie na prośby o przesyłanie; potraktuj ten wpis FAQ jako odpowiedź.
Jeśli tworzysz świetną muzykę: to wspaniale, rób tak dalej! Tylko gdzie indziej. 🙂
Ta strona nosi moje nazwisko nie bez powodu: to moje osobiste portfolio, moje hobby, mój mały zakątek internetu – nie platforma ani targowisko dla innych artystów. W latach 2019–2023 rzeczywiście otworzyłem ją dla zaproszonych muzyków i ten eksperyment skończył się źle: pliki przesłane przez gości wywoływały na YouTube roszczenia Content ID wobec moich użytkowników, którzy nagle dostawali roszczenia o prawa autorskie do muzyki, którą obiecano im jako wolną. To zniszczyło zaufanie, jakim mnie obdarzono (całą historię możesz przeczytać w sekcji "Historia tej strony", zwłaszcza o mrocznym roku 2023).
W styczniu 2024 usunąłem wszystkich zaproszonych artystów i złożyłem obietnicę sobie i tobie: nigdy więcej. Aby chronić moich użytkowników, wszystko na tej stronie jest i pozostanie wyłącznie moją własną kompozycją. Nie ma wyjątków, nie ma procedury zgłoszeniowej i nie ma "ale mój przypadek jest inny" – przykro mi. Nie odpowiadam też indywidualnie na prośby o przesyłanie; potraktuj ten wpis FAQ jako odpowiedź.
Jeśli tworzysz świetną muzykę: to wspaniale, rób tak dalej! Tylko gdzie indziej. 🙂
Chcę ci dać pieniądze! (Darowizny)
Jesteś wspaniały! Ale ponieważ nie prowadzę już zarejestrowanej działalności, prawnie nie wolno mi przyjmować darowizn za moją "pracę" (Niemcy i ich biurokracja, westchnienie).
Moja sugestia: Przekaż pieniądze na organizację non-profit według swojego wyboru (schronisko, badania nad rakiem, edukacja). Jeśli wyślesz mi zrzut ekranu, ucieszę się bardziej niż z każdego euro na moim koncie.
Moja sugestia: Przekaż pieniądze na organizację non-profit według swojego wyboru (schronisko, badania nad rakiem, edukacja). Jeśli wyślesz mi zrzut ekranu, ucieszę się bardziej niż z każdego euro na moim koncie.
Czy możesz podlinkować moją stronę (SEO)?
Nie. (Długa wersja: Nie, naprawdę nie. Też nie za pieniądze, ciasteczka czy miłe słowa. Linkuję tylko do projektów, które bezpośrednio utrzymują tę stronę przy życiu.)
Muzyka denerwuje. Co teraz?
Twarde słowa, ale uczciwe. Hans Zimmer był niestety niedostępny, a mój budżet na London Symphony Orchestra wystarczył tylko na kanapkę z serem.
Dobra wiadomość: tu jesteś DJ-em. W aplikacji możesz zmieniać utwory lub – jeśli wolisz absolutną akustyczną pustkę – po prostu wszystko wyciszyć. Przycisk mute to praktycznie mój "Remix John Cage 4′33″" dla ciebie.
Stale pracuję sam nad nowymi dźwiękami (bez elfów, tylko z dużą ilością kawy). Więc jeśli nic ci nie odpowiada: naciśnij mute, weź głęboki oddech i ciesz się ciszą. A ja potem płaczę tylko cichutko przez chwilę w serwerowni.
Dobra wiadomość: tu jesteś DJ-em. W aplikacji możesz zmieniać utwory lub – jeśli wolisz absolutną akustyczną pustkę – po prostu wszystko wyciszyć. Przycisk mute to praktycznie mój "Remix John Cage 4′33″" dla ciebie.
Stale pracuję sam nad nowymi dźwiękami (bez elfów, tylko z dużą ilością kawy). Więc jeśli nic ci nie odpowiada: naciśnij mute, weź głęboki oddech i ciesz się ciszą. A ja potem płaczę tylko cichutko przez chwilę w serwerowni.